Wielkimi krokami zbliża się koniec matur, za dwa dni oficjalne rozpoczęcie wakacji.
Długo na to czekałam i bardzo się z tego powodu cieszę, liceum to nie był dobry okres w moim życiu.
Pomijając fakt , że poznałam kilku wspaniałych ludzi i zaliczyłam masę imprez a'la skins to nic szczególnego się nie wydarzyło - wręcz przeciwnie, zbyt wiele rozczarowań, niedotrzymanych obietnic, złych decyzji, toksycznych związków...
No ale cóż, to już za mną, prawie !
Dzisiejszy dzień przecudowny, udane zakupy z przyjaciółką, masa komplementów na temat figury ( chyba to te z rodzaju najmilszych! ;D )
Za tydzień planuję wycieczkę do Warszawki, pora odwiedzić agencje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz